czwartek, 12 kwietnia 2012

Peja - Boją się nas

Nie rób sobie jazdy, my nie jesteśmy gwiazdy

Jestem zwykły jak każdy, korzystając z wyobraźni

Pokazuję Ci obrazy, które namaluje życie

Ksiązki które pisze, Ty je czytasz, chłoniesz, słyszysz

Zachwyt coś tam jeszcze bo to Peja idzie z Deckiem

Zaszczycamy obecnością grając koncert w Twoim mieście

Człowiek skończ z tą jazdą, jesteśmy tu bo chcemy

Misja do spełnienia, swoje zagrać, zarobić

Jak mnie widzą tak mnie piszą, z kim się stałem tym się stałem

Robię nadal to co chciałem, wiele w życiu żałowałem

Pamiętam Pe jak dzisiaj, słodycz w drugim obiegu

Biedy to szczegół, projekt w drodze człowieku

Bez względu na pozycję, położenie kotó

Nie bez kłopotów, rap nie rozmowy w topu

Rap mnie uzależnił, skurwysyny są w szoku

Pojechałem po elitach a pies piszę protokół

Jak najdalej od wyroku, najdalej od kłopotów

Jak najdalej od sprzeczności i nie przypadkowych lotów

A zawistne chujki przyszli szumieć pod sceną

Rychu plus brygada wszystkich Fejków wylenią

Te suki co seplenią, nie chcę takich suportów

Unikam zarazy, koneser wytrawnego sportu

Nie judo jak się udo tylko judo mistrzów dziwko

Chcę takiego podkładu jaki Daiszkit mieli z Windią

Nie wiesz ocb no to jesteś zwykła pindą

Która chciała by się dostać na moje piętro windą

Konsternacja ej zobacz gdy w hotelu mija doba

Czas do dalszej drogi, na koncercik się gotować

Wstać się ogarnąć, wszystkie graty zapakować

Zjeść śniadanie, zatankować, dobry kurs na trasie obrać

Drżyjcie nadchodzimy radze w chatach się pochować

Znienawidź jeszcze bardziej albo zacznij nas szanować



Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas, oni boją się nas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas



Ja wiedziałem, że tak będzie oni znienawidzą nas

Dały się we znaki hip hopowe media

Komentarze, recenzje, ploteczki tragedia

Wkurwiała nagroda jedna, nasza płyta pominięta

Bo wydana rok wcześniej, za to brak nominacji

Ślizgasz się po gównie dobrze wiesz, że nie masz racji

Rok wcześniej 01 też nie było nominacji

Bez prowokacji, to kiedy wyszedł nasz legal

Nie pomaga nam w zwycięstwie redakcjyjny kolega

Nie przeszło wam przez gardło, że to była dobra płyta

Która w opinii ludzi na szacunek zasłużyła

Pierdolony jeden z drugim prawdziwy hip hop kryta

Zrobisz wiele żeby prawda pozostała ukryta

Lecz w temacie nic nie zdziałasz, zdychaj to mój hałas

Z platynowym magazynkiem dla SLU pochwała

I nie mała jak liczba ludzi na naszych koncertach

Nie liczymy na fart, wiesz gdzie Achillesa pięta

Chciałbyś to wiedzieć teraz Rychu cię jedzie

Nie mam słabych punktów, za to mam zdrowe podejście

Skup się na tym tekście jak obrona zrób mi przejście

I przestań udawać głupku kogoś kim nie jesteś



Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas, oni boją się nas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas



Ja wiedziałem, że tak będzie oni znienawidzą nas

Mówię o tym jaki jestem a nie jakim chciałbym być

Pod chuj dzieciaków nie biorę, na uliczny pic

Wody nie leję w tekstach, nie znam wiele przypowieści

Może opowiesz mi życiową bajeczkę lub wierszyk

Znowu to samo, o tym samym w ten sam sposób

Jarą się tym syfem mniej niż 10 osób

Poważne tematy, które stały się banałem

Raper ciężkie życie ma, raper musi mieć przesrane

Jeśli w tym się wychowałeś coś przeżyłeś to porządku

Ja jestem jednym z takich od reguły wyjątków

Afera za aferą, hołd zgrzanym komputerom

Wielbionym modemom, mówcie, piszczcie, krzyczcie hello!

Strefa Poznań nie Afryka jak kontakty Albana

Czy udzielisz mi dziś radę na temat przetrwania

Może dam se sam rade kiedy liznę ciut hardcoru

Polska fabryka małp, tu hardcoru do oporu

Szanuję tylko tych co nie mieli wyboru

Tylko tych kurwa co nie mieli wyboru

A śmieję się z mentorów i ulicznych filozofów

Którzy sami nie potrafią pozbyć się własnych kłopotów

Sami nie potrafią pozbyć się własnych kłopotów…

Skurwysyni jestem gotów




Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas, oni boją się nas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Oni boją się nas bo wrzeszczcie nadszedł nas czas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz