Kiedy to napisałem, śniłem.
Więc przepraszam jeśli w tym zbłądziłem.
Kiedy obudziłem się dziś rano.
Mógłbym przysiąc, że to sądny dzień.
Całe niebo było fioletowe.
Ludzie uciekali wszędzie.
Próbowałem biec od zniszczenia.
Wiesz, że nawet się o to nie troszczyłem.
Każdy ma bombę, dziś wszyscy mogliśmy tu poumierać.
Ale jeśli jednak umrę, zamierzam daleko wypieprzyć swoje życie.
Mówią dwa tysiące, zero, zero, koniec imprezy, ups, koniec czasu.
Świat rozkłada swoje nogi, jakby to był 1999.
piątek, 13 stycznia 2012
MARILYN MANSON - 1999 tłumaczenie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz